Nike, Nobel i Booker anno domini 2019, czyli październikowa banda trojga

Jeśli ktoś lubi szelest kartek to październik jest dla niego miesiącem ekscytacji. Na scenę wkracza bowiem banda trojga, która przez j...


Jeśli ktoś lubi szelest kartek to październik jest dla niego miesiącem ekscytacji. Na scenę wkracza bowiem banda trojga, która przez jakiś czas dba o to, by spokojne mole książkowe miały nieco podniesione ciśnienie. Bo gdy liście lecą z drzew, razem z nimi spadają literackie nagrody, zaś tętno przeciętnego czytelnika nieznacznie przyspiesza. A nie da się ukryć, że tegoroczny  literacki miesiąc był wyjątkowy. Z góry przepraszam za dużą ilość na raz słów.
✻✻✻

Nike - bogini zwycięstwa

Nasza Nagroda Literacka NIKE przyznawana jest od 1997 roku najbardziej wartościowej książce z naszego rodzimego podwórka wydanej w roku poprzedzającym. Dzień wcześniej ogłaszany jest laureat nagrody NIKE czytelników. Do tegorocznego finału jury wybrało siedem powieści siedmiorga polskich pisarzy:

Aleksander Kaczorowski za Ota Pavel. Pod powierzchnią 
Marcin Kołodziejczyk za Prymityw. Epopeja narodowa 
Małgorzata Rejmer za Błoto słodsze niż miód 
Zyta Rudzka za Krótka wymiana ognia 
Juliusz Strachota za Turysta polski w ZSRR 
Mariusz Szczygieł  za Nie ma 
Szczepan Twardoch za Królestwo

Zaliczyłam 2 na 7.

Tak sobie dumam, że w sumie nie wiem, czy  NIKE przyznawana przez czytelników w głosowaniu nie jest w gruncie rzeczy ważniejsza niż nagroda główna. Bo przecież to wyraźny i namacalny sygnał dla pisarza, że jest doceniany nie tylko przez kilkuosobowe powołane jury fachowców, ale przez tych, dla których pisarz książki pisze - dla nas, zwykłych ludzi czytających.  Zatem w sobotę 5 października 2019 r. ogłoszono, że Nagroda NIKE Czytelników trafia w ręce Mariusza Szczygła za Nie ma, a Szczepan Twardoch stracił tym samym powód, by w ogóle fatygować się na galę.

 - Niektórzy mówią, że to moja najsłabsza książka. Ale ja nie mogę odpowiadać na oczekiwania czytelników. 
Twórczość polega na tym, że się wyprzedza ich oczekiwania - powiedział laureat, gdy emocje opadły.

Tak, dlatego właśnie dzień później zgarnął również główną Literacką Nagrodę NIKE, tym samym powtarzając sukces Marcina Wichy, Olgi Tokarczuk (dwukrotny zresztą), Wojciecha Kuczoka, Jerzego Pilcha i Tadeusza Różewicza, zgarniając wszystko. Swoją drogą na 23 przyznania nagród zdania jury i czytelników pokryły się tylko (a może właśnie aż) 7 razy.

 (źródło: stopklatka z video na tvn24.pl)


✻✻✻

Literacka Nagroda Nobla

Rok temu nagrody nie przyznano. Rok temu był mały skandal, który wstrząsnął opinią publiczną. Tak mówiono, bo prawdę mówiąc mnie osobiście niewiele to obeszło. Literacka Nagroda Nobla przyznawana jest z woli Alfreda Nobla za stworzenie dzieła wyróżniającego się w kategoriach duchowych od 1901 roku. Jako że nie ma w jej przypadku czegoś takiego jak oficjalna lista nominowanych, czy publiczne ogłaszanie listy nominowanych, rok w rok przed jej ogłoszeniem trwa swoista ruletka: komu przyznają, komu chcielibyśmy by przyznali, kogo typują bukmacherzy? Pewne nazwiska szeptane są od lat.

Nieodmiennie bawi mnie to moje oglądanie relacji na żywo, bo celebruję sobie ten moment, mimo że nic z niego na początku nie rozumiem. Wychodzi jakiś ktoś, staje przed drzwiami i po szwedzku coś oznajmia. I tak dnia 10 października 2019 roku zawinęłam się szalikiem, odpaliłam galę na telefonie i wyszłam z pracy w stronę kawopoju, patrząc na pana Szweda w garniturze i słuchając języka szwedzkiego. I choć nie rozumiałam tego, co mówiono, zrozumiałam dwa słowa:


Olga Tokarczuk. 

Nagroda za 2018 rok: za narracyjną wyobraźnię, która z encyklopedyczną pasją ujawnia przekraczanie granic jako formę życia. To z laudacji. 

I w czasie gdy miły pan "uczę się" przygotowywał mi moje mleko z kawą, ja byłam najdumniejszą istotą na Świecie, o czym nikt dookoła mnie nie miał pojęcia. Naprawdę dawno nie czułam takiej wewnętrznej radości. I pewnie dlatego zupełnie przyćmiło to fakt, że przyznana została również druga nagroda za rok 2019. Otrzymał ją austriacki pisarz Peter  Handke, ale prawdę pisząc, nie znam gościa.


(źródło Niklas Elmehed © Nobel Media)


 ✻✻✻

Booker Prize

I wreszcie dochodzimy do dnia 14 października 2019 roku, gdy przyznawana jest nagroda Bookera. Obok Pulitzera najważniejsza nagroda literatury anglojęzycznej. Jury wybiera najpierw long list, następnie czyni ją short list. Do finału dotarły następujące powieści:

Margaret Atwood, The Testaments
Lucy Ellmann, Ducks, Newburyport
Bernardine Evaristo, Girl, Woman, Other
Chigozie Obioma, An Orchestra of Minorities 
Salman Rushdie, Quichotte 
Elif Shafak, 10 Minutes 38 Seconds in This Strange World

High Five samej sobie, bo czytuję powieści czwórki z tej szóstki.

W każdym razie w dniu przyznania nagrody głównej było zaskoczenie: 
jury postanowiło nagrodzić nie jedną a dwie powieści, dzięki czemu Booker Prize powędrował.. powędrowały do fantastycznej Margaret Atwood za The Testaments, ciąg dalszy Opowieści podręcznej oraz pani, której twórczości zupełnie nie znam - Bernardine Evaristo za powieść Girl, Woman, Other. Wiem natomiast, że jest pierwszą czarnoskórą pisarką, której przyznano tę nagrodę.

Widać Literacki Nobel stworzył precedens z którego teraz inni będą śmiało korzystać, a Szczepan pewnie żałuje, że NIKE rozdawali wcześniej...




(źródło: twitter.com/MargaretAtwood)


✻✻✻
Tak na koniec tylko dodam, że Olga Tokarczuk jest laureatką NIKE, International Booker Prize (dla prozy obcej tłumaczonej na język angielski i wydanej w UK lub Irlandii) i Literackiej Nagrody Nobla. Literacki hat-trick. Kto jeszcze może się tym pochwalić?








You Might Also Like

0 komentarze