Petra Soukupová: Pod śniegiem

Zachodzące zmiany klimatyczne, których konsekwencją są u nas coraz cieplejsze i niemal pozbawione śniegowej oprawy zimy (nie to żebym n...



Zachodzące zmiany klimatyczne, których konsekwencją są u nas coraz cieplejsze i niemal pozbawione śniegowej oprawy zimy (nie to żebym narzekała) sprawiły, że ostatnimi laty zimowa nostalgia łapie człowieka dopiero w okolicach świąt. Bo może i mróz nie szczypie, śnieg nie trzeszczy pod butami, ale jednak ten konkretny czas nastraja sam w sobie. Świąteczne jarmarki, grzane wino, światełka, choinki, zapach cynamonu, Driving Home for Christmas*...

Święta to czas rodzinny. Spotkania, uściski, pokój w duszach i sercach, swetry w reniferki, gorąca czekolada z piankami. Karp, skarpety i święty spokój. Tak to widzimy, bo w sumie chcemy tak to widzieć. Wizja ta przynosi ukojenie, dlatego podświadomie pomagamy, dokładamy cegiełkę, jesteśmy ciepli, mili, odświętni jacyś tacy. Wszyscy budujemy atmosferę naszych świąt, dlatego prawdę o codzienności maskujemy zapachem świątecznych pierniczków. 

Co zrobić, by otrzymać świąteczny wielki wybuch? W małym naczyniu połączyć ze sobą substancje, które wszelkie doświadczenie życiowe zdecydowanie zaleca trzymać osobno. Weź zatem Kobietę Sukcesu samotnie wychowującą wychuchanego syna, Matkę Pol...Czeszkę w fartuszku i z mężem u boku oraz Pannę Artystkę-Niebieskiego Ptaka. I wyślij je w długą wspólną podróż. Trzy siostry, trzy czarne dziury. Antygrawitacja. Nie potrafią się kochać. Nie potrafią ze sobą rozmawiać. Każda z nich gardzi sposobem życia pozostałych, nie rozumie ich priorytetów, nie poważa wyborów, choć z drugiej strony każda z nich w głębi duszy czegoś tym pozostałym zazdrości. I będzie to dla nich podróż przez spalone ziemie, ku czemuś tam na horyzoncie... O ile nie wpadną do przydrożnego rowu. Ale jakby sióstr było mało, w domu czekają mama i tata oraz pomagające w świątecznych przygotowaniach gorzkie rozczarowanie.

Dla czeskiej pisarki  Petry Soukupovej tego rodzaju temat - trudny, niewygodny niczym kamyk w balerince - to młyn na wodę wyobraźni. W powieści "Pod śniegiem" wykorzystuje świąteczny zjazd rodzinny jako pretekst dla ukazania złożoności ludzkich wewnątrzrodzinnych relacji, głębokiego niezrozumienia natury i potrzeb drugiego człowieka oraz wzajemnych uprzedzeń. Jestem pełna podziwu dla jej umiejętności tworzenia postaci i ich osobowości; wszyscy niby wykreowani, niby tylko wyjęci z głowy i przelani na pa...edytor tekstu, a tak diabelnie prawdziwi, że miejscami aż boli. Zwłaszcza, że Soukupová trzyma w ręku zwierciadło dla każdego ze swoich czytelników. Czyni to w tak nieprzyzwoicie dobry sposób, że nie da się w trakcie lektury nie pomyśleć o sobie samym, o naszych bliskich.

Wiesz, co robi śnieg? Śnieg maskuje. Czystość i delikatność, ta jego uspokajająca wszędobylska biel sprawiają, że ziemia, brud czy jesienne psie kupy stają się po prostu niewidoczne. Ale to, że czegoś nie widać, nie oznacza, że tego nie ma, prawda? Głębokie, bardzo dobrze napisane, wciągające. Jeśli szukasz wartościowej literatury, może i nawet teraz na cudowne świąteczne wieczory, ta opowieść spełni oczekiwania. Zakładam że gdzieś tam w tej książce, w którejś z postaci jest też i kawałeczek Ciebie.

Lubię to.
5/6

Petra Soukupová: Pod śniegiem
tłumacz: Julia Różewicz 
wydawnictwo: Afera
rok wydania: 2016

*Chris Rea

You Might Also Like

0 komentarze